
W środę, 3 czerwca 2026 roku, w Bazylice Katedralnej w Pelplinie odbyła się podniosła uroczystość dziękczynna. Duszpasterze wyświęceni w Pelplinie (a posługujący obecnie w diecezji pelplińskiej i gdańskiej) świętowali jubileusze 25-, 50- oraz 60-lecia święceń kapłańskich. Uroczystej Eucharystii przewodniczył Biskup Pelpliński Ryszard Kasyna.
Diamentowi, Złoci i Srebrni Jubilaci
Wdzięczność za dar powołania i lata wiernej służby Kościołowi wyrazili kapłani z trzech roczników święceń. Wśród tegorocznych jubilatów znaleźli się:
Jubileusz 60-lecia (święceni 29 maja 1966 r. przez bpa Kazimierza Józefa Kowalskiego):
- ks. kan. Gerard Kaczyński
- ks. prał. Zygfryd Leżański
- ks. kan. Ryszard Pełech (nieobecny dziś w Pelplinie)
Jubileusz 50-lecia (święceni 23 maja 1976 r. przez bpa Bernarda Czaplińskiego):
- ks. kan. Feliks Kamecki
- ks. kan. Roman Januszewski
- ks. kan. Roman Henryk Dobrzewiński
- ks. kan. Józef Kazimierz Jarzembowski (nieobecny dziś w Pelplinie)
- ks. kan. Zbigniew Kulwikowski (nieobecny dziś w Pelplinie)
Jubileusz 25-lecia (święceni 3 czerwca 2001 r. przez bpa Jana Bernarda Szlagę):
- ks. Andrzej Adamski
- ks. kan. dr Sławomir Ałaszewski
- ks. Adam Muszkiewicz
- ks. Maciej Oparka
- ks. kan. Sławomir Prabucki
- ks. Wojciech Trapkowski
- ks. kan. dr Grzegorz Weis
- ks. Tomasz Zimny
W wygłoszonej homilii biskup Ryszard Kasyna powrócił do najgłębszych korzeni kapłańskiej tożsamości, odwołując się bezpośrednio do liturgii święceń. Przypomniał, że kluczowy gest nałożenia rąk przez biskupa oznacza całkowite oddanie się Bogu. W tym momencie Chrystus niejako bierze kapłana w posiadanie, mówiąc mu: „Jesteś mój”. Jak zaznaczył hierarcha, jest to akt przekazania własnej woli i tożsamości w ręce Stwórcy, by odtąd stawać się żywym narzędziem i powiernikiem Jego zbawczego planu w świecie.
Odnosząc się do współczesnych wyzwań, kaznodzieja nakreślił obraz świata zmagającego się z lękiem, nienawiścią oraz nowymi formami „kolonializmu”, w którym człowiek nierzadko sprowadzany jest do danych czy statystyk w procesach rynkowych i technologicznych. Wobec tak rozumianej destrukcji i zatrucia współczesnych relacji, posługa kapłańska staje się pilnie potrzebnym narzędziem ratunku. Biskup podkreślił, że duszpasterze są posłani po to, by stanowić swego rodzaju odtrutkę dla ludzkich dusz, niosąc światu autentyczną miłość, miłosierdzie i przyprowadzając zagubionych z powrotem do domu Ojca.
Znaczną część rozważań biskup poświęcił również wymowie kapłańskich dłoni. Zostały one namaszczone nie po to, by cokolwiek zagarniać czy służyć do ataku, lecz po to, by błogosławić, rozgrzeszać i uobecniać ofiarę Jezusa. Nawiązując do gestu leżenia krzyżem, hierarcha przypomniał jubilatom, że w swojej posłudze nigdy nie są osamotnieni. Ich własna słabość i niemoc spotykają się z potężnym wsparciem całego Kościoła oraz wspólnoty świętych. Kapłani weszli do ewangelicznej łodzi, która – choć bywa miotana falami – nigdy nie zatonie, ponieważ jest w niej obecny sam Chrystus.
Kończąc homilię, biskup Kasyna przypomniał o symbolice płonącej świecy, nawołując kapłanów, by otrzymanego od Boga światła nigdy nie zatrzymywali wyłącznie dla siebie, lecz odważnie rozpraszali nim mroki ludzkich dróg. Złożył również jubilatom płynące z głębi serca podziękowania za ich wytrwałość – za 25, 50 i 60 lat niestrudzonej pracy duszpasterskiej. Zapewnił o nieustannej modlitwie w intencji ich dalszej posługi, a także polecił Bożemu miłosierdziu tych zmarłych braci w kapłaństwie, którzy rozpoczęli już służbę w wieczności.



















